Translate

niedziela, 16 marca 2014

Rozdział 5 - Randka

*Narrator*
Zbliżała się godzina 18:00. Victoria biegała po swoim pokoju bo nie wiedziała w co ma się ubrać. W końcu zmęczona wybrała taki zestaw i poszła do łazienki.

Przebrała się, pomalowała rzęsy i była już gotowa. Zadowolona z efektu końcowego zeszła na dół.
*Victoria*
- Victoria jak ty ślicznie wyglądasz ! - Powiedziała zachwycona mama
- Ach dziękuję - Odparłam
- Co to za okazja ? - spytała
- Ross zaprosił mnie dziś na plażę
- To chyba randka no nie ? ;)
- Maaaaamo ! Bez przesady. Może chce mi coś tylko powiedzieć
- Co nie zmienia faktu że to randka
- Niech ci będzie - przytuliłam ją po czym spojrzałam na zegarek.
Była już godzina 17:30. Postanowiłam wyjść żeby szybciej dotrzeć na plażę bo w końcu szłam pieszo.
*Ross*
Gdy była już godzina 17:00 postanowiłem że zacznę wszystko przygotowywać. Wziąłem koszyk i spakowałem do niego prowiant na kolację. Złapałem koc i wsiadłem do samochodu, po czym pojechałem na plażę. Po 15 minutach jechania, stałem już na plaży i zacząłem rozkładać koc. Następnie rozłożyłem jedzenie i zapaliłem świece. W tym momencie przyszła Victoria.
-Awwwww *.* Ross to dla mnie ? - spytała z  niedowierzenia
- Tak :) To dla Ciebie - powiedziałem
- Jakie to słooodkie
- Naprawdę Ci się podoba ? Spytałem
- Jeszcze się pytasz ?! Oczywiście że tak -krzyknęła i rzuciła mu się w ramiona.
*Victoria*
Nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Przede mną stał Ross, a obok niego koc na którym stało jedzenie i były zapalone świece. Wyglądało to tak:

Byłam taka szczęśliwa, że odruchowo rzuciłam mu się w ramiona. Oderwałam się dopiero po 2 minutach i zobaczyłam uśmiech na twarzy Ross'a.
- Vic... - Odparł z zawahaniem
- Tak Ross ? 
- Chciałbym Ci coś powiedzieć....
*Ross*
Po tych słowach zacząłem walić plamę bo co chwilę się jąkałem. 
- Ja chciałem Ci powiedzi..dzie.. dzieć
- Spokojnie Ross. Spokojnie - Powiedziała z uśmiechem Victoria.
Po jej słowach uspokoiłem się i w końcu wydusiłem z siebie te parę zdań.
- Victoria... Bo chodzi o to że ja się w Tobie zakochałem... - powiedziałem - Zaczęłaś mi się podobać od początku jak się spotkaliśmy w samolocie. Wtedy złapałaś mnie za ręke i poczułem motylki w brzuchu. Później widywaliśmy się codziennie i to uczucie się we mnie rozrastało i chciałbym się Ciebie coś spytać...
- Tak Ross. Kontynuuj 
- Czyyy...Czy chciałabyś ze mną być ? 
- Tak Ross !!!
*Victoria* 
Poczułam się jakbym wydarła się na całą plażę. Ludzie patrzyli się na mnie jak na głupią, a ja bez zastanowienia przytuliłam mocno Ross'a. Widziałam jak mu ulżyło, że już to wydusił i że się zgodziłam. Uradowana nie mogłam uwierzyć w cały ten przebieg zdarzeń. Gdy oderwałam się od Ross'a, popatrzyłam mu głęboko w jego piękne brązowe oczy. Widziałam w nich szczęście i to takie jakie jeszcze w jego oczach nie było. Ross powoli się do mnie zbliżył i stało się. Był to mój pierwszy pocałunek, nie wiedziałam że to takie świetne uczucie. Po chwili oznajmiłam.
- Dziękuję
- Za co ?! - Spytał uśmiechnięty
- Za wszystko. Za to że zawsze byłeś gdy Cię potrzebowałam. Za to że to właśnie Tobie mogłam wszystko powiedzieć. Za te wszystkie rady i pomoc od Ciebie. Po prostu... Za to że byłeś i jesteś <3
- I będę - dodał
Momentalnie  nie wiem skąd na mej twarzy pojawił się wielki i szeroki uśmiech. 
*Ross*
Siedzieliśmy na plaży jeszcze około godzinę. Rozmawialiśmy i śmialiśmy się, przytulaliśmy się i jedliśmy prowiant. W końcu sprzątnęliśmy wszystko i kazałem Victorii poczekać. Zaniosłem rzeczy do samochodu i wróciłem do Victorii. Podszedłem do niej, złapałem ją i wziąłem ją na ręce.
- Aaaa ! Ross nie - krzyczała śmiejąc się - Jestem za ciężka xD 
- Kochanie nie jesteś ciężka - odpowiedziałem
Mimo tego co powiedziałem, Victoria nadal krzyczała jak opętana i dusiła się powoli swoim śmiechem. Postanowiłem ją pocałować żeby się uciszyła. Minęła chwila, a na plaży było tak cicho jakby nie było żadnej żywej duszy. Oboje wpadliśmy w śmiech, po czym zaniosłem Vic do samochodu. Dojechaliśmy do domu, otworzyliśmy drzwi i zamurowało nas. Rocky, Ell i Ryland stali przed telewizorem i tańczyli w samych bokserkach macarenę a w środku stała Rydel w ubraniach i tańczyła razem z nimi. Teraz już myślałem że razem z Victorią posikamy się ze śmiechu, ale na szczęście tylko turlaliśmy się po podłodze.
*Rydel*
Podeszłam do Victorii i spytałam.
- I jak podobała się randka ?
- To Ty wiedziałaś ?!
- Ja wiem wszystko ^^ - odpowiedziałam dumnie
- Strasznie mi się podobała *u*
- To cieszę się
- Rydel...
- Tak ? - Spytałam
- Kocham Cię jak siostrę
- Oooo *.* Jakie to słodkie - odpowiedziałam - Ja Ciebie też <3
Przytuliłyśmy się i zabrałam Vic na górę. Tam plotkowałyśmy sobie trochę, tańczyłyśmy i śpiewałyśmy karaoke. Do pokoju wszedł także Ross, który bawił się z nami. W końcu nadeszła godzina 22:00.
*Victoria*
- To ja już może pójdę - powiedziałam
- Dlaczego ? - spytali chórem 
- Nie będę wam głowy zawracać... Pa
Już miałam chwycić klamkę ale gdy tylko Ross usłyszał że wychodzę, wrzasnął.
- Vic ! Czekaj !
- O co chodzi Ross ?
- Chcesz to możesz zostać u nas na noc
- No ale pidżam nie mam i nie mam gdzie spać
- Jest Rydel która chętnie pożyczy Ci pidżamy
- Pożyczę - wtrąciła się uradowana Rydel
- I jest moje łóżko na którym chętnie możesz spać ;)
- Naprawdę ? - spytałam
- Naprawdę :)
- To zadzwonię do mamy i jej powiem
- Okej ;]
*Rozmowa z mamą*
- Halo ! No hej mamo
-Hej co tam ?
- Mogę dzisiaj zostać u Lynch'ów na noc ?
 - Oczywiście że możesz. A jak tam randka ?
-A bardzo dobrze :)
- Jesteście razem ?
- Maamo ! Jesteśmy ale opowiem Ci wszystko jak wrócę do domu
- No okej. To Dobranoc śpij dobrze ;*
- Dobranoc, Dziękuję i Kocham Cię ;*
*Koniec Rozmowy*
- Mama mi pozwoliła zostać - krzyknęłam uradowana
- To wspaniale - krzyknął Ross i mocno mnie przytulił.
*Narrator*
Wszyscy się świetnie bawili, aż do północy. Biegali, skakali, śpiewali karaoke, tańczyli i wiele innych. W końcu wszyscy rozeszli się do swoich pokoi, Vic założyła pidżamę wcześniej przygotowaną przez Rydel i poszła wraz z Ross'em do jego pokoju.
*Ross*
Usiedliśmy razem na łóżku i przyszła mi pewna myśl do głowy.
- A może pooglądamy jakiś film ? - spytał - Co Ty na to ?
- Możemy obejrzeć :}
- To co ? Jakiś horror ?
- Jak chcesz
Włączyłem horror i usiadłem koło Vic. Przytuliłem ją i oglądałem film. Gdy film się skończył Victoria już spała. Przykryłem ją kołdrą i poszedłem się myć. Gdy wróciłem Victoria obudziła się i również poszła się myć. Jak już byliśmy gotowi do spania ułożyliśmy się na łóżku. Pocałowałem ją w czoło, a ona wtuliła się we mnie. Poczułem że nigdy jeszcze z nikim nie było mi tak dobrze. Po około 10 minutach zasnęliśmy.
------------------------------------------------------------------------------------
 Ten Rozdział dedykuje dwóm Julią. Mojej przyjaciółce Julii Szymańskiej, która sprawdza tego bloga codziennie czy ukazał się nowy rozdział i która chyba będzie ze mną pisała tego bloga bo ma taką wenę na dalsze rozdziały że czerpię z niej pomysły ;* Kocham Cię <3 i Julii Hejnar, która jest wierną czytelniczką i siostrą R5er <3 A teraz pytanie dla wszystkich : Jak myślicie co wydarzy się dalej ?
-Klaudzia-

2 komentarze:

  1. Ojej, dziękuję za dedykację sis. Jesteś najlepsza <3 Rozdział cudny. Czekam na nexcik. Jestem bardzo i to bardzo ciekawa co się będzie dalej działo ;**
    Pozdrawiam serdecznie i życzę weny
    ~Julka~
    P.S. Dodałam rozdział na blog R5-my-love-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział pisz szybko kolejny i szczerze to nie mam pojęcia co się stanie dalej

    OdpowiedzUsuń